Co jest największym trendem drugiej dekady XXI wieku? Jaką zmianę możesz wykorzystać do tego, żeby inni zobaczyli co masz im do zaoferowania? Co możesz zrobić dzisiaj, żeby zwiększyć Twój dochód jutro? Czy jest jedna uniwersalna odpowiedź? Jeśli Ty nie wykorzystasz szansy, czy zrobią to inni?

Warren Buffet, drugi najbogatszy człowiek świata, mówi, że to co pozwoliło mu odnieść sukces w latach 70 było nieaktualne w latach 80. To co sprawdziło się w latach 80, było bezużyteczne w latach 90. To co dało mu przewagę w latach 90, w pierwszej dekadzie XXI wieku było drogą do porażki. Jeśli dostosujesz swój biznes do zmieniającego się świata, otrzymasz nagrodę w postaci dodatkowych zer na Twoim koncie bankowym. Jeśli tego nie zrobisz, z całą pewnością znajdą się inni ludzie, którzy chętnie wykorzystają nowe możliwości.

Jednym z największym trendów obecnej dekady jest dominacja handlu internetowego nad tradycyjnym handlem. W roku 2015 w USA, w tzw. Czarny Piątek, tradycyjnie dzień wielkich promocji i wyprzedaży, po raz pierwszy w historii obroty handlu internetowego były większe od obrotów handlu tradycyjnego. W roku 2015  kapitalizacja rynkowa największego internetowego sprzedawcy detalicznego, firmy Amazon, przekroczyła kapitalizację największego tradycyjnego sprzedawcy detalicznego, firmy Walmart. Na przestrzeni lat 2005-2015 liczba osób mających dostęp do Internetu potroiła się z 1 do 3 miliardów i nadal wykazuje tendencję wzrostową. Połączenie rozwoju sieci społecznościowych, prostych i bezpiecznych usług finansowych, smartfonów, wzrostu zaufania klientów do zakupów przez Internet sprawiło, że ludzie co raz chętniej wybierają tą formę zakupów.

Jak możesz wykorzystać ten trend? W tradycyjnym handlu położenie sklepu decydowało o tym ile osób zobaczyło nasz produkt lub usługę. Jeśli nasz sklep znajdował się w dużym mieście w głównej alei największego centrum handlowego, znacząco rosła szansa na to, że potencjalni klienci zobaczą co mamy im do zaoferowania. W przypadku handlu Internetowego obowiązują podobne zasady. Zamiast kupowania nieruchomości kupujemy i pozycjonujemy stronę internetową. Zamiast wynajmowania przestrzeni handlowej, płacimy za skierowanie ludzi potencjalnie zainteresowanych naszą ofertą pod nasz adres.

Właściwe pozycjonowanie strony sprawi, że osoby szukającego określonej oferty, na przykład usług doradztwa podatkowego lub biżuterii, zobaczą adres naszej strony internetowej na pierwszej pozycji wśród wyników zwróconych przez wyszukiwarki internetowe. Jak myślisz jaka jest różnica w liczbie osób odwiedzających strony znajdujące się na 1. i 15. pozycji? Jak często przeglądasz drugą stronę wyników Google? Ile pieniędzy oddajesz konkurencji, jeśli nie jesteś obecny w Internecie. Niezależnie od tego co sprzedajesz, ktoś inny oferuje to samo na pierwszej stronie wyników Google.

Alternatywną formą pozyskania potencjalnych klientów jest opłata za przekazanie osobom zainteresowanym ofertą zbliżoną do naszej informacji o tym, w jaki sposób mogą się z nami skontaktować – numeru telefonu lub adresu naszego sklepu internetowego, ang. pay per lead. Zaletą tego rozwiązania jest to, że nie musimy inwestować czasu i pieniędzy w pozycjonowanie naszej strony internetowej. Zamiast tego płacimy jedynie za kontakt z potencjalnie zainteresowanymi klientami.

Przedstawione sposoby pozyskiwania klientów: pozycjonowanie strony oraz model pay per lead, stanowią część marketingu internetowego. Nie są to jedyne sposoby przyciągania nowych klientów. Liczba osób oglądających naszą ofertę również nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na obroty. Bardzo ważna jest jakość przekazu i to czy klienci, którzy go zobaczą podejmą decyzję o zakupie. Czy przedstawione przez nas informacje są czytelne i pomagają podjąć decyzję o zakupie? Czy nasza strona zachęca do działania? Czy sprawiamy wrażenie, że zależy nam na sukcesie naszych klientów?

Więcej informacji na temat marketingu internetowego i biznesu znajdziesz w innych artykułach na tej stronie.